06.02.2012.
Menu serwisu
Strona główna
Po co to robimy?
Pochodzenie nazwiska
Rogozińscy - statystyka
Herb Abdank
Heraldyka
Genealogia i genetyka
Historia
Rogozińscy h. Abdank
Wielcy Rogozińscy
Nieznani Rogozińscy
Informacje różne
Księgi ludności
Genealogie rodzin
Rogozińscy ss. Dawida
Nasze przemyślenia
Nasza encyklopedia
Mapy
Szukaj
Źródła
Linki
Ochrona danych
Księga gości
Menu administratora
Administrator
O mnie
Gościmy
Odwiedza nas 21 gości
Strona główna
Księga gości
Księga Gości
Pokaż 1 - 50 ze 84 stron
Dodaj wpis
Nazwa
Wiadomość
T Nong
UK
Very nice, thanks and I will come back.
animation studio
to dopiero temat na strone
gosia
olsztyn
Znalam osobiscie P.Kazimierza Rogozinskiego.Mieszkal w Gdansku.Byl wspanialym czlowiekiem.Widze,ze byl by dumny z tej strony.Dziekuje w jego imieniu.Malgorzata
Jee
UK
So nice and I already bookmark your site.
praca
świetna historia
hipoteka odwrócona
tak trzymać - dobra robota
pankracy
nice
Lee Song
UK
You good site. Now I book your site to see again
ada
wawa
Serdecznie pozdrawiam.
Bell Nee
UK
Very nice that I see and I book your site to come back again.
jurek
Ciekawa tematyka
urszula
super inicjatywa
Marcin
No nieźle. Że ja nie wpadłem na taki pomysł
izak
lux - świetny pomysł z tym tematem
chaiyot
UK
Best site and I bookmark your site for come back again.
czasza
Pozdrawiam serdecznie - świerna witryna
mariusz
tego właśnie szukałem
blurayplayer
usa
You guys do a great website, and have some great contents. Keep up the good work.
nadon
UK
Thank you and note.
Olga
Bardzo przydatna witryna - podoba mi się
franek
Pozdrawiam i dzięki
kolega
i o to chodzi.
jonasz
Bardzo dziękuję i pozdrawiam, wszystkich którzy mogą być moimi krewnymi
iza
super
iPayday
UK
Your design is very nice. Thank you
trogo
To nie jest mój tekst i nie mam kontaktu z tymi osobami.
Wiktor Stułów
Poznań
Szkoda, ale może chociaż kontak z p. Lukasem Burchardem, wymienionym w tekście? Albo źródło wzmianki o tym rodzie? pozdrawiam - Wiktor Stułów
trogo
Niestety nie posiadam żadnych informacji o rodzie Burchardtów.
Wiktor Stułów
Poznań
Interesująca strona. W tekście znalazłem wzmiankę o rodzie Burchardtów. W swoim drzewie mam takie nazwisko związane (na razie) z Wielkopolską. Czy jeat możliwość zapoznania się ze szczegółami o tej rodzinie? pozdrawiam Wiktor Stułów
Paweł Pachliński
Pyrzyce.
Gratuluję strony i pasji kultywowania Tradycji Rodowych.Naszych szlacheckich przodków.
Pozdrawiam serdecznie wszystkich czytających te słowa.
mCard
UK
Your site is very nice
Mat
Europa Zachodnia
Bardzo ciekawa strona - temat polskich rodzin szlacheckich pochodzenia zydowskiego - bardzo ciekawy - nalezy podejsc tylko z odpowiednim zrozumieniem i tolerancja o co trudno raczej na miejscu w Polsce.
Krzysztof Orpel
Zelów
Witam !
Moje nazwisko Krzysztof Opel i mieszkam w Zelowie, pochodzę jednak Adamowa paraf. Parzno. Gratuluje strony, ja też zajmuje się genealogią swojej rodziny Orpelów oraz rodziny mojego drugiego ojca Stanisława Turka z Apolinowa. para. Parzno. Gniazdem rodzinnym Turków jest Roździn, nie mogę jednak dociec skąd przybyli Turkowie do tej miejscowości.
Mam prośbę, może Pan wertując akta tych stron natrafił coś o pochodzeniu Turków ? Ja mam udokumentowaną wiedzę od około 1780r,i korzystałem przede wszystkim z akt parafialnych. Pozdrawiam serdecznie. Krzysztof Orpel
Paulina Żejmo
ok.Sochaczewa
Witam, natrafiłam na tę stronę, szukając informacji o krewnym ks.Andrzeju Rogozińskim. Moja 90-letnia babcia jest z domu Rogozińska. Cieszę się,
jest taka strona. Serdecznie pozdrawiam
T.Rogoziński
Lutomiersk
Pozdrawiam. Również nazywam się Tomasz Rogoziński i mieszkam niedaleko Pabianic - w okolicy Lutomierska.
Gratuluję strony, pozdrawiam
kasia
Serdecznie pozdrawiam.
Darek
O miejsce w rankingu Genealogia i Heraldyka
Dariusz Kisielewski
o co chodzi panu Lechowskiemu ?
Cezary Bronislaw Lechowski
Szanowny Panie.
Stronę Pan ma ok! Niemniej mnie właściwie nie o to chodzi, ja teraz nie będę miał czasu i muszę zrezygnować z prymatu na liście. Panu teraz dobrze idzie i wolałbym żeby, to Pan był pierwszy od nowego tygodnia. Proponuję od samego początku złapać maximum pkt. Ja ustąpię jak będzie wszystko ok! Pozdrawiam serdecznie
Cezary Lechowski
Dariusz Kisielewski
Szanowny Panie Tomaszu! Nazywam się Dariusz Kisielewski ,mam 51 lat,mieszkam w Olmontach k.Białegostoku,a co najważniejsze jestem potomkiem Rogozińskich.O moich przodkach wspomniała już wcześniej Małgorzata Niewiarowska,moja krewna,jednak dane przez nią przekazane są niestety bardzo nieścisłe.Ponieważ od dłuższego czasu badam dzieje rodziny i przeglądam mikrofilmy z archiwów państowych (głównie z Lublina i Mławy)więc mogę podać dość dokładne dane.Mój praprapradziadek Ludwik Rogoziński,syn Jakóbai Katarzyny z Nowickich lub Kalinowskich ,urodził się ok. 1809 r.W 1835 r ożenił się w Zwiartowie (Wożuczynie) z Balbiną Madeyską .,ur.1808 lub 1809,córką nieżyjących Antoniego i Kunegundy z Błędowskich.Mieli oni 5 córek i 1 syna,który niestety nie dożył 2 lat.Jedna z córek Marcella ur w 1847 r to moja praprababcia,która wyszła za mąż za Lucjana Kisielewskiego i miała z nim 12 dziedzi(co najmniej).Ludwik Rogoziński sprawował w Zwiartowie (miał kontakty z hrabiostwem Deboli) i Rachaniach funkcje rządcy ekonomiki,rządcy dóbr,prywatnego officjalisty,zastępcy wójta.Balbina Madeyska w chwili ślubu pełniła funkcję panny dworskiej.Lucjan Kisielewski ,który urodził się w 1830 r w Huszlewie także pełnił funkcje prywatnego officjalisty.Poza Marcellą natrafiłem na akty ślubu jeszcze 3 innych córek Ludwika,które wyszły za mąż za Antoniego Żmudzkiego,Teofila Gołębiowskiego ,Henryka Skubińskiego .Lucjan i Marcella przebywali w wielu miejscach,m.in.w Biszczy,Kocudzie,Krzeszowie( to jest w dokumentach,inne miejscowości jak Łabunie,Kraśnik,Biłgoraj są w pamiętniku mego krewnego),a na starość osiedli w Mińsku Mazowieckim,gdzie są pochowani.Bardzo wzruszające jest dla mnie oglądanie podpisów wszystkich w/w osób,figurujących w metrykach urodzin i ślubu a niekiegy zgonu.Posiadam wiele zdjęć cyfrowych z dokumentów archiwalnych,a także kilka zdjęć,w tym 1 (tak mi się wydaje) ze ślubu jednej z panien Rogozińskich ,gdzie sąj rodzice,siostry a także ,najprawdopodobniej mój prapradziadek Lucjan,który starał się już wtedy o rękę Marcelli.Przy okazji licznych poszukiwań natrafiłem w Słowniku Geograficznym Królestwa Polskiego i innych ...na miejscowość Rohoźno,gdzie mieszkali Rohozińscy,którzy w innym miejscu byli nazwani Rogozińskimi.Piszę o tym wszystkim,bo chciałbym nawiązać z innymi Rogozińskimi ,może wśród nich jest ktoś z dalekich krewnych.Pozdrawiam i gratuluję wspaniałej witryny.Dariusz Kisielewski tel.kom.662144888
marta
Polska
Gratuluję strony i pozdrawiam cały ród Rogozińskich.
trogo
Pani Arleto!
Bardzo chętnie zainteresowałbym się gałęzią Rogozińskich z Kruszwicy, lecz niestety sprawy zawodowe i osobiste nie pozwalają mi obecnie na dalsze podróże. Poza tym uważam, że nie jest dobrą praktyką, aby Pani rodziną zajmowała się osoba postronna. To ktoś z Pani najbliższego kręgu powinien podjąć trud zebrania i opracowania informacji przedstawiających historię Rogozińskich z Kruszwicy. Ze swojej strony mogę zapewnić, jeśli byłaby tylko taka potrzeba, pomoc w publikacji zebranych materiałów na mojej witrynie.
Pozdrawiam
Tomasz Rogoziński
Arleta Magdalena
Kruszwica
Proszę przeczytać Panie Tomaszu moje dwa ostatnie wpisy.Najpierw drugi.Później wrócić do pierwszego,który wyjaśnia pomyłkę w zapisie.Pozdrawiam
Arleta Magdalena
Kruszwica
Przodków Biesiekierskich i Sobolewskich poznałam z informacji archiwalnych po tym jak spotkałam przypadkiem potomka J.I.Biesiekierskiego.Wszystko się zgadzało,bo dziadek mówił o jakimś Biesiekierskim,który ukończył studia w Sorbonie.On jest jego prawnukiem lub wnukiem (natłok myśli spowodował błąd w przekazie informacji,ha,ha.Wiadomo,że mojego przyjaciela przodków nie mogłam poznać,chyba,że w poprzednim wcieleniu.Przepraszam za błąd w przekazie).Pozdrawiam
Arleta Magdalena
Kruszwica
Panie Tomku,gdyby Pan miał ochotę zainteresować się gałęzią osiadłą w Kruszwicy to zapraszam.Jest tutaj ciekawa historia,ale moja ciocia Sabina Rzeczkowska z domu Jaske (a co najlepsze :mój tata i ona byli najbliższym kuzynowstwem od strony taty ojca,bo dziadek i jej mama to rodzeństwo) odeszła z tego świata .Przyczyną był rak.Jej dzieci posiadają najwięcej zdjęć rodzinnych.Jeszcze z przed pierwszej wojny światowej.Dobrze byłoby się z nimi skontaktować.W Kruszwicy została tylko Monika Rzeczkowska.Jej pozostałe rodzeństwo osiedliło się we Włoszech.Monika i jej siostry ściągnęłam na swój profil na NK.Mój pradziadek Michał Rogoziński miał bliskie kontakty z baronem w Kobylnikach k/Kruszwicy,Sukowach k/Kruszwicy.Poza tym dbał o przyjazne kontakty z rodziną podkomorzego Inowrocławia-Biesiekierskim.Przypadek chciał,że ja też poznałam jednego z przodków Biesiekierskich.Mój dziadek powiedział,że to będzie moje przeznaczenie.Wydawało mi się to zabawne,bo w czasie,gdy to mówił byłam małą dziewczynką,słuchającą zabawnych historii mojego dziadka.Gdy miałam 20 lat on sam przyszedł do mnie,ale nie wiedziałam kim był.Teraz wiem.Utrzymujemy kontakty.Czuję jakby rzeczywiście był on częścią mojej rodziny tak samo jak Sobolewscy.Jeśli chciałby Pan dowiedzieć się więcej proszę o kontakt osobisty.Najlepiej zaplanować sobie urlop.Pozdrawiam
trogo
Dziękuję bardzo za uwagi. Są dla mnie naprawdę bardzo cenne. Do tej pory jeżeli były to ogólnikowe i raczej entuzjastyczne. Brakowało właśnie takiej konkretnej i fachowej. Jeszce raz serdecznie dziękuję i pozdrawiam.
Tomasz Rogoziński
Tomek
Panie Tomku,
proszę nie odbierać moich uwag, jako chęci pouczania pana. Nie nazywam się Rogoziński i z tą rodziną jestem zaledwie skoligacony. Uwagi odnośnie strony skierowałem do pana dlatego, że to, co tu zobaczyłem, jest zaledwie ułamkiem wiadomości, jakie można zdobyć o rodzinie przeglądając zasoby AP w Piotrkowie Trybunalskim. Cieszy mnie, że ma pan też ma tę świadomość i traktuje dotychczasowe osiągnięcia genealogiczne, jako punkt wyjścia do dalszych badań.
Podstawowa uwaga, jaka mam do pana, to nazywanie rodowodu drzewem genealogicznym. Na tej stronie nie znalazłem drzew genealogicznych, a jedynie rodowody. Drzewo genealogiczne, rodowód i wywód przodków, to wbrew pozorom trzy różne sprawy.
Uważam również, że należałoby albo przyblizyć specyfikę zapisów w księgach ludności, albo opublikować je w bardziej czytelnej, prostszej formie. Ma pan racje, jesli chodzi o publikowanie zapisów dotyczących wyroków sądowych. Ale nie należy wylewać dziecka z kąpielą - mozna przecież pozostawić zapisy o ślubach, zmianach miejsca zamieszkania czy też służbie wojskowej. Te ostatnie są szczególnie interesujące, bo można na ich podstawie dotrzeć do akt poborowych, które zachowały się w dość dobrym stanie. To z nich można się dowiedzieć: ile ważył nasz przodek, ile miał wzrostu i przeczytać jego krótką charakterystykę.
Z doświadczenia wiem, jak istotne jest precyzyjne opisywanie dokumentów za pomocą numerów zespołów i sygnatur. Jeśli sie tego zaniecha, nie sposób w razie potrzeby odszukać interesującego nas świstka. Nie musi pan oczywiście tych informacji publikować i pozostawić je tylko dla siebie, ale wtedy osobom odwiedzającym pana stronę ciężko będzie odszukać dokumenty, na które się pan powołuje.
W swoich badaniach genealogicznych przyjąłem zupełnie inną metodę poszukiwania przodków niż pan. Nie mam zamiaru czynić jakichkolwiek uwag, co do zawartości strony czy też spsobu prezentacji pańskich dokonań. Chciałem jedynie zwrócić panu uwagę na ogrom pracy, jaki jest przed panem i ogrom źródeł, z jakimi należy się jeszcze zapoznać.
Polecam stronę ** Są tam informacje o metrykalnych spisach internetowych, w których możemy natknąć się na interesujące nas nazwisko. Skorzystałem na przykład z Geneteki i okazało się, że cała masa Rogozińskich mieszkała w Głownie.
Z mojej strony moge obiecać, że ilekroć spotkam się w swoich poszukiwaniach z tym nazwiskiem, dam panu znać.
pozdrawiam - tomek
trogo
Panie Tomku!
Dziękuję za wspaniałe informacje. Rzeczywiście jest jeszcze dużo do zrobienia. Niestety w Piotrkowie byłem tylko raz trzy lata temu. Wtedy najważniejsze dla mnie było znalezienie moich bezpośrednich przodków. Ograniczyłem się do przeszukania dokumentów z terenu wskazanego przez pracownika archiwum, z którym kontaktowałem się wcześniej telefonicznie. To on odnalazł w księgach ludności gminy Grocholice moich Rogozińskich i za opłatą otrzymałem kserokopie akt. Przejrzałem także księgę gminy Kleszczów. Na więcej nie starczyło mi czasu, bo byłem jeszcze wtedy w archiwum w Sieradzu i Łodzi. W Łodzi przejrzałem metryki z kilkunastu parafii i udało mi się odszukać przodków żyjących na przełomie XVIII i XIX wieku. Robiłem to jednak bardzo szybko opierając się właściwie tylko na skorowidzach i zdaję sobie sprawę, że wiele cennych informacji pominąłem. Analizując później zebrane materiały doszedłem do wniosku, że duża część tych wszystkich Rogozińskich mieszkających w drugiej połowie XIX wieku w okolicach Bełchatowa i dalej w stronę Piotrkowa, to gałęzie jednej rodziny. W niektórych przypadkach pokrewieństwo sięga tylko kilku przodków wstecz, a w innych dużo dalej. Żeby to odkryć trzeba gruntownie przeszukać wszystkie akta. Najlepiej tak jak Pan sugeruje kartka po kartce. Niestety mieszkam za daleko i obecnie nie mam możliwości na przyjazd do Piotrkowa czy Łodzi.
Wracając do Pana pytań i uwag. Rzeczywiście tabelka wordowska nie jest zbyt czytelna i jeśli ma Pan propozycję zmiany prezentowanych tam informacji chętnie ją uwzględnię. Co do informacji o zasobach, sygnaturach zgadzam się, że wymaga to dopracowania. Natomiast rubryki Uwagi nie opublikowałem właśnie z powodu występowania tam informacji o wyrokach sądowych. Uważam, że są to sprawy delikatne, o których powinni, jeśli chcą, wiedzieć tylko najbliżsi zainteresowani.
Zdaję sobie sprawę, że do strony oraz sposobu prezentacji informacji można mieć wiele uwag i zastrzeżeń. Na wszystko potrzeba czasu, a ja mam go ostatnio bardzo mało. Dlatego jeśli miałby Pan ochotę na jakąkolwiek formę współpracy to serdecznie zapraszam. Nie ukrywam, że bardzo interesują mnie Pana możliwości poszukiwawcze oraz zdobyte przez Pana informacje. Czekam na odpowiedź. Proponuję bezpośrednią drogę mailową (rogozinski.t(a)gmail.com), chociaż dotychczasowa forma komunikowania też mi odpowiada.
Pozdrawiam
Tomasz Rogoziński
Tomek
To jeszcze raz ja.
interesuje mnie, w jaki sposób zdobył pan zapisy z ksiąg ludności stałej? Czy szukał pan za pomocą skorowidzów do ksiąg, czy przeszukując poszczególne tomy strona po stronie?
jesli wybrał pan tę pierwszą metodę, to musi pan miec swiadomośc tego, że w wielu wypadków skorowidze się albo nie zachowały, albo dotyczą ksiąg wytworzonych w innym okresie.
Na przykład wiadomo, że Rogozińscy mieszkali w Woli Grzymalinej. Zachowały się księgi z tamtego terenu. Prawdopodobnie nie ma do nich spisów, ale same księgi można przejrzec i nazwiska poszukać.
Kolejną sprawą jest publikowanie wpisów z ksiąg w formie tabelki wordowskiej. Musi pan sobie zdawac sprawę, że takie tabelki sa nieczytelne dla przypadkowych osób odwiedzających tę stronę. Ktoś, kto nigdy z księgami nie miał doczynienia, nie będzie umiał się w tych zapisach połapać.
Szkoda równiez, że tabelkach nie ma informacji z rubryki "uwagi" gdzie bardzo często były wpisy o współmałzonkach, wyrokach sadowych, słuzbie wojskowej itd.
Nie rozumiem jeszcze jednego - dlaczego nie ma precyzyjnej informacji o zasobach, z których pan korzystał? Dlaczego nie ma nazwy archiwum, a są nazwy zespołow? dlaczego podano numery stron, a nie podano sygnatur?
Pozdrawiam serdecznie - tomek
tomek
Zapomniałem o najwazniejszym - Akta gminy Bełchatówek
kol. Adamów, Anastazów, Apolinów, Mikorzyce, Marianka, Bełchatówek, Czapleniec, Dobrzelów, kol. Karolew, Paulinów, Helenów, Myszaki /Mysiaki/, kol. Niedyszyn, Niedyszyn, Politanice, kol. Politanice, Edwardów, Wola Mikorska, Ławy, Zdzieszulice Górne, kol. Binków, Binków, Zdzieszulice Dolne, Zdzieszulice.
Na nazwisko rogozinski natykam się prawie w każdej parafii, której metrykalia przeglądam, choć bardzo często są to tylko pojedyncze nazwiska. /chodzi o parafie z terenów powiatu piotrkowskiego i ościennych/.
«« start
« poprz.
1
2
nast. »
koniec »»
Projektant
Easy Guestbook
© 2006
Joomla-addons.org
mambo open source
rogozinscy.pl
designed by
rgb (raduga)